Choroby

Nasze historie

Osoby z naszej społeczności opisują historię swojej choroby i przebiegu jej leczenia. Przeczytaj jak inni sobie radzą, wzajemnie się wspierają i walczą z przeciwnościami losu.

kendi1984
avatar

Ach ten mózg..Einstein, da Vinci, van Gogh...Twórcze umysły często są pomylone. Od dziecka związana z muzyką, rysunkiem, teatrem i pisania, dziś czuję sie wewnętrznie blada..pusta..czuję się nikim... Na prochach brak mi weny, nie mogę malować, tworzyć muzyki...Choroba odebrała mi wszystko. kreatywność, wewnętrzną motywację, możliwość wykonywania kreatywnej i każdej innej pracy (zawsze źle się to kończy), libido, smukłe ciało,zaraźliwy uśmiech, spontaniczność, a przede wszystkim możliwość bycia matką..I bycia soboą, bo kim jestem bez tych rzeczy? kiedys jakbym miała siebie opisac jednym słowem, było by to: artystka! (kreatywność itp.) Dziś? Garnie mi się słowo : Samotna! (choć mam męża) Jest mi źle, bo wewnątrz czuję się pusta, a na zewnątrz nie mam niczego do zaoferowania... Tak miewam myśli samobójcze..

Pierwsza < 1 Ostatnia