Choroby

Nasze historie

Osoby z naszej społeczności opisują historię swojej choroby i przebiegu jej leczenia. Przeczytaj jak inni sobie radzą, wzajemnie się wspierają i walczą z przeciwnościami losu.

immanentna
avatar

Raz miałam takie zdarzenie u lekarza medycyny pracy. W trakcie wywiadu zapytał mnie o leki więc mu powiedziałam o psychotropach. A on na to żebym tylko w pracy o tym nie mówiła "bo wie pani jak to jest i jacy są ludzie". Śmiać mi się chciało i żal mi się go zrobiło, bo to on mnie potraktował tak "inaczej". A jak chodzę do psychiatry to znaczy, że już nie wiem jak dbać o siebie, albo gdzie jest norma? I pomyślałam sobie, że to właśnie on i taki sposób myślenia wpędza w kompleksy. Nie wstydzę się tego, że korzystam z pomocy psychiatry . Nie oznacza to, że mówię o tym komu popadnie, bo trudno tłumaczyć wszystkim o co chodzi, ale bardzo dużo osób z mojego życia o tym wie...mało tego chętnie sami by poszli....no ale wiadomka - psychiatra

Pierwsza < 1 Ostatnia