Choroby

Nasze historie

Osoby z naszej społeczności opisują historię swojej choroby i przebiegu jej leczenia. Przeczytaj jak inni sobie radzą, wzajemnie się wspierają i walczą z przeciwnościami losu.

jolaaloj
avatar

cześć. mam na imię jola. chciałabym opowiedzieć swoją historię. co takiego zdarzyło się w moim życiu lub nie zdarzyło się, a przyniosło mnie tutaj. trudno uzgodnić termin chorobotwórczy. nie chciałabym się cofać do dzieciństwa. hmmm... może powinnam? teraz nie chce. może tak, napiszę kiedy ostatnio czułam się świetni... więcej

pit114
avatar

Moja historia jest jak wiele innych. Mam 48 lat, w wieku 12 lat zaczęła się choroba i tak trwa do dziś i zakładam, że już tak będzie. Czasami jest dłuższa przerwa a czasami częściej. Widzę, że są ludzie, którzy mają gorzej, ale nawet rzadkie ataki są uciążliwe i bolesne. Można powiedzieć, że każdy dźwiga swój krzyż. Obecn... więcej

zuzaborowa
avatar

Nie potrafię opisać choroby. Nie ma jej poza mną, ze mną się zaczęła, we mnie trwa, jak serce bije, neurony pracują, paznokcie odrastają, tak krąży we krwi. Nie leczę się. Prawdopodobnie stoję nad przepaścią. Otacza mnie samo zło własnego umysłu.

Nikita859
avatar

Witam, mam na imię Karolina. Pierwszy atak pojawił się w wieku 16 lat i nie był silny, drugi i trzeci pojawił się 3 i 4 dnia po pierwszym i to mnie zaniepokoiło, więc poszłam jeszcze do pediatry która orzekła że mogę mieć jakieś pasożyty lub epilepsję i dała skierowanie do neurologa. Pierwszym moim badaniem było EEG po którym wy... więcej

2majka80
avatar

Mam zdiagnozowaną CHAD, ale postanowiłam też się zalogowac w PKP. Zrobiłam to dlatego, że w ciężkiej depresji miałam objawy psychotyczne( m.in.głosy namawiające do samobójstwa, poczucie zagrożenia). Jeszcze czasami zdarza się, że słyszę jakieś komentarze na mój temat, słyszę melodie, jednak szybko "wybijam" to sobie z... więcej

randolfina86
avatar

.........

olgutek
avatar

Urodzilam sie jako niechciane dziecko starej panny,katechetki lat 35 ktora wdala sie w wakacyjny romans z pietnascie lat mlodszym wiesniakiem.on i jego rodzina nigdy nas nie zaakceptowali,zebym miala jego nazwisko i alimenty musiala mama sadownie udowadniac mu ojcostwo. Mama byla sama bez wsparcia,jej matka wdala sie w romans i wyjechala z nowa mi... więcej

kamil18
avatar

Dnia 27.01.2010 roku na lekcji biologi w klasie 2 gimnazjum straciłem przytonmość i miałem drgawki i wieć zostałem przyjęty do szpitala w kamiennej górze tam spędziłem 3 dni i tam nic nie zdjagnozowano no to więc wysłami na dalsze badania do neurologii.zostałem przyjęty do odziału neurologi dziecięcej w Wałbrzychu dnia 23.02.2010 r... więcej

karamba
avatar

zachorowalem w 1999r a do tej pory mialem 2 zuty choroby. obecnie jestem leczony w programie nfz. i mam dobre wyniki mr.nawet nie mam juz obiawow babinskiego.

monika43
avatar

Jestem mama-dziewczynki 14 letniej -zdiagnozowano u niej MS -ok.miesiaca temu.Wszystko stanelo na glowie.....lek,panika...co i jak dalej-tym bardziej ze nie mieszkamy w polsce i jestem sama z nia-oczywiscie rodzina wspiera nas-emocjonalnie-ale to nie to samo co byc blisko i na miejscu.Pisze tutaj na forum,bo pomyslalam ze moze odezwa sie do mnie in... więcej