Choroby

Artykuły

Zimny prysznic na depresję?


Zimny prysznic na depresję?

Zimny prysznic może okazać się dobrym środkiem przeciwdepresyjnym - taką tezę stawia w swoim artykule amerykański lekarz dr Shevchuk - i podaje logiczne uzasadnienie teoretyczne. Shevchuk zwraca uwagę, że w toku całej ewolucji ssaków i naczelnych ich organizmy były poddawane regularnie typowym stresorom fizjologicznym, do których można zaliczyć częste znaczne zmiany poziomu aktywności fizycznej,a także częste zmiany temperatury ciała (np. podczas wymuszonego pływania w zimnej wodzie lub pogoni za ofiarą podczas gorąca). Takich stresorów w dużym stopniu brakuje współczesnemu człowiekowi.

Autor przypomina, że gęstość rozmieszczenia receptorów odbierających zimno jest na skórze ludzkiej 3-10 razy większa, niż gęstość receptorów rejestrujących ciepło, stąd też równoczesne pobudzenie wielu receptorów zimna powinno powodować prawdziwy wstrząs dla mózgu. Z drugiej strony brak takich pobudzeń może być odpowiedzialny za "nieadekwatne funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego", m.in. depresję.Sam Shevchuk, oraz dwóch jego znajomych, poddawało się tego typu terapii przez ponad dwa lata i oceniało jej wyniki jako dobre. Autor przyznaje, że to zbyt mała grupa, aby można było na tej podstawie wyciągać wnioski, stąd też postuluje, aby leczeniu poddać większą grupę chorych z depresją.

Zadziwiające jak niespodziewane koła zatacza czasem historia medycyny. Wodą leczono już w Asyrii i Babilonie, co poświadczają zachowane inskrypcje pismem klinowym. Również w Biblii i w Talmudzie są wzmianki o hydroterapii. Za prekursorów leczenia zimną wodą uważa się Hipokratesa,Galena, a w szczególności Asklepiadesa zwanego "leczącym zimną wodą". W czasach nowożytnych, niewykształcony medycznie rolnik z Sudetów Vincenz Priessnitz został domorosłym hydroterapeutą, a z czasem przekształcił własne gospodarstwo w "Wasserheilanstalt", czyli lecznicę wodą. Od jego nazwiska pochodzi właśnie nazwa "prysznic" !Leczenie zimnymi biczami wodnymi propagował i stosował na przełomie XIX i XX wieku słynny ksiądz Sebastian Kneipp,zwolennik ćwiczeń fizycznych, dyscypliny ciała i zimnej wody. Jego metody były wielokrotnie krytykowane i wyśmiewane, a teraz w XXI wieku powracają w pełnej chwale na łamach bardzo poważnego pisma medycznego. Choć teoria nie jest potwierdzona - co nam szkodzi - bierzmy zimny prysznic!