Choroby

Artykuły

Nowa koncepcja leczenia depresji


Nowa koncepcja leczenia depresji Pomimo coraz większej wiedzy depresja nadal pozostaje chorobą nie do końca poznaną. Naukowcy od lat starają się zgłębić istotę zaburzeń leżących u podstaw powstawania depresji i stworzyć lek, który by te zaburzenia normalizował. W ostatnim czasie lekarze i naukowcy w laboratoriach firmy Servier po wielu latach żmudnych badań opracowali nową koncepcję powstawania i leczenia tej choroby opartą na powiązaniu objawów depresji z zaburzeniami rytmów okołodobowych

Depresja to tajemnicza choroba, która jeszcze do niedawna, ze względu na słabą świadomość społeczną oraz brak wyraźnych przyczyn zachorowalności często była lekceważona. Tymczasem jest to przewlekłe, poważne schorzenie wymagające długotrwałego leczenia. U każdego pacjenta może przebiegać nieco inaczej, zwykle jednak jest opisywane, jako uczucie smutku, żalu, przygnębienia, utrata zainteresowania otaczającą rzeczywistością połączona z niemożnością odczuwania jakiejkolwiek przyjemności. Objawia się obniżeniem nastroju, sprawności intelektualnej oraz różnymi dolegliwościami somatycznymi. Większość chorych ma poczucie bezradności, beznadziei i braku własnej wartości.

Jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych na świecie
Z danych WHO wynika, że już dziś depresja stanowi czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie. Szacuje się, że w roku 2020 choroba znajdzie się na drugim miejscu w rankingu podstawowych problemów zdrowotnych naszych czasów. Na świecie na depresję cierpi 10 procent populacji dorosłych. Znacznie częściej zapadają na nią kobiety – choruje jedna na pięć, (wśród mężczyzn proporcja ta wynosi 1:10). * Szacunkowa liczba osób dorosłych dotkniętych zaburzeniami depresyjnymi w Polsce to około 1,2-1,5 miliona osób.** Mimo iż depresja stanowi powszechny problem, lekarze w wielu krajach szacują, że mniej więcej 50-60 procent cierpiących na nią osób nie korzysta z pomocy medycznej. Powodem takiego stanu rzeczy jest niedostateczna wiedza społeczeństwa na temat objawów depresji i konieczności jej leczenia, a także obawa lub wstyd przed podjęciem terapii. Liczba osób chorych na depresję na świecie rośnie. Wiąże się to między innymi z wydłużeniem średniego okresu życia populacji i większym rozpowszechnieniem środowiskowych czynników ryzyka (przemiany ustrojowe, migracje ludności, brak poczucia bezpieczeństwa, osamotnienie).

Depresja to także problem społeczny
Na depresję zapadają przedstawiciele wszystkich grup społecznych, bez względu na kolor skóry, miejsce zamieszkania, status społeczny i zawodowy. Depresja w znacznym stopniu ogranicza wydolność jednostki w życiu codziennym. Prowadzi do kryzysów małżeńskich, zaburza kontakty z innymi osobami, co powoduje, że zmniejsza się wydajność zawodowa, a z nią pojawia się absencja w pracy, z czasem bezrobocie. Chorzy na depresję częściej korzystają z zasiłków chorobowych, rent. Zaburzenia funkcjonowania chorego stają się silnym źródłem stresu dla rodziny i bliskich.
Pacjent chorujący na depresję nie poradzi sobie sam. Potrzebuje indywidualnie dobranej i systematycznie stosowanej terapii farmakologicznej. Potrzebuje też wsparcia bliskich. Żeby pomóc osobie chorej trzeba pamiętać, by nie traktować depresji jako lenistwa, słabego charakteru czy złej woli. Nie udzielać rad w stylu: „weź się w garść”, „otrząśnij się”, „nie histeryzuj”, bo jego choroba to nie stan emocjonalny. Nie minie, trzeba go leczyć. Współczesna medycyna dysponuje skutecznymi, innowacyjnymi lekami, niezbędna jest jednak systematyczność w ich przyjmowaniu.

Nowa koncepcja leczenia depresji
Obecnie w leczeniu depresji stosuje się szereg leków należących do kilku grup terapeutycznych, różniących się sposobem działania. Niestety pomimo dużej skuteczności dostępnych środków nadal pozostaje duża grupa chorych, u których nie udaje się osiągnąć pełnego wyleczenia. Dużym problemem są także nawroty depresji, kiedy po miesiącach lub nawet latach objawy choroby wracają często ze zwiększoną siłą. Niejednorodny przebieg choroby powoduje, że lek skuteczny u jednego chorego może okazać się zupełnie nieskuteczny u innego. Pomimo coraz większej wiedzy depresja nadal pozostaje chorobą nie do końca poznaną. Naukowcy od lat starają się zgłębić istotę zaburzeń leżących u podstaw powstawania depresji i stworzyć lek, który by te zaburzenia normalizował. W ostatnim czasie lekarze i naukowcy w laboratoriach firmy Servier po wielu latach żmudnych badań opracowali nową koncepcję powstawania i leczenia tej choroby opartą na powiązaniu objawów depresji z zaburzeniami rytmów okołodobowych. Wiadomo od dawna, że organizm człowieka jest „zaprogramowany” na cykliczne zmiany determinowane „zegarem biologicznym” ukrytym w naszym mózgu, który precyzyjnie reguluje pracę wszystkich narządów naszego ciała, wpływając także na nasze samopoczucie. Rozregulowanie tego zegara powoduje szereg niekorzystnych skutków: zmienia się profil wydzielania różnych hormonów, pogarsza się nastrój, pojawiają się problemy ze snem a w konsekwencji pełnoobjawowa depresja. Leczenie depresji to właśnie dążenie do normalizacji tych zaburzeń. Stabilizacja naszego „wewnętrznego centrum sterowania”.

Depresja potrafi pojawić się nagle, ale na pewno nagle nie zniknie. Wymaga systematycznego, długotrwałego i odbywającego się pod ścisłą kontrolą specjalistów leczenia. Ale można z nią wygrać.

Więcej informacji:
Sylwia Olczak
PRIMUM Public Relations,
Artykuł sponsorowany