Choroby

Artykuły

rubinka


rubinka Chyba tak już odruchowo, intuicyjnie staram się głębiej i spokojniej oddychać, o ile się da albo wręcz przeciwnie prowokuje odkrztuszanie i chrząkanie, ąby odzyskać drożność dróg oddechowych. Różnie to bywa.
Zdarza się, że nagle w jakimś miejscu łapie mnie duszność i wtedy nie ma wyjścia, ratunkiem jest szybka ucieczka i użycie ventinolu. (…) Przeczytałam, że w czasie ataku należy stanąć w przewiewnym miejscu i najlepiej oprzeć się rękoma o ścianę lub blat stołu, podobno łatwiej wtedy złapać oddech i uregulować go.
rubinka