Choroby

Artykuły

Palenie tytoniu a depresja


Palenie tytoniu a  depresja

Palenie tytoniu stanowi ważny problem ogólnozdrowotny w całym społeczeństwie; znany od dawna jest fakt, że palenie występuje znacznie częściej wśród osób z rozpoznanymi chorobami psychicznymi. Pytanie tylko czy problemy psychiczne sprawiają, że chętniej sięgamy po papierosa, czy odwrotnie – palenie może nasilać objawy depresji i przyczyniać się do jej nadejścia?

Zwolennicy koncepcji, że palenie nikotyny może zwiększać ryzyko wystąpienia depresji, wiążą mechanizm tego zjawiska z wpływem nikotyny na regulację neuroprzekaźników, w tym dopaminy.
W cytowanych badaniach epidemiologicznych - australijskim i norweskim- zbadano korelację między uzależnieniem od nikotyny, a ryzykiem wystąpienia depresji. Badania prowadzono przez 10 lat (badanie australijskie) oraz 11 lat (badanie norweskie). Palenie tytoniu oznaczało tu wypalanie regularnie więcej niż jednego lub dwóch papierosów dziennie przez okres ostatnich 6 miesięcy. Przeprowadzano też wywiad kliniczny w celu wykrycia osób, które chorowały na depresję wcześniej oraz określenia wieku wystąpienia choroby. Obserwowano także czy palenie nikotyny miało miejsce przed zdiagnozowaniem depresji.

Wykazano, że osoby z depresją biorące udział w badaniu były młodsze i częściej paliły tytoń, niż osoby zdrowe. Rozpowszechnienie palenia wśród osób z depresją było wyższe i paliły one więcej ( średnio 15 papierosów dziennie), niż osoby w grupie kontrolnej. Prezentowane dane autorzy interpretują w ten sposób, że palenie wiąże się z dwukrotnie zwiększonym ryzykiem wystąpienia depresji w okresie 10 lat prowadzonych obserwacji (badanie australijskie) lub nawet czterokrotnie wyższym (badanie norweskie), w porównaniu do osób niepalących.

Powołują się także na inne badania, które ich zdaniem wskazują na to, że depresja i palenie współistnieją jako zjawisko o wspólnym podłożu, na przykład genetycznym. Skuteczność bupropionu, stosowanego zarówno w leczeniu depresji, jak w uzależnieniu od nikotyny, może wskazywać na wspólne pochodzenie tych dwóch stanów na poziomie neurochemicznym. Bupropion jest atypowym lekiem przeciwdepresyjnym, który podnosi poziom dopaminy i noradrenaliny, oraz blokuje częściowo receptory nikotynowe (nazwy handlowe np. Wellbutrin, Zyban).

Inne prace lub/i inna interpretacja tych samych danych epidemiologicznych dowodzi zupełnie przeciwnych wniosków. –„ Wydaje mi się, że dotychczas wcale nie wykazano, że palenie zwiększa ryzyko depresji, jest raczej na odwrót - to depresja zwiększa ryzyko palenia, ponieważ nikotyna działa przeciwdepresyjnie na co są pewne dowody. Nie jest to jednak stwierdzenie „poprawne politycznie” w obecnych czasach - komentuje artykuły doc. Łukasz Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych w Instytucie Psychiatrii i Neurologii W Warszawie - Skuteczność bupropionu w odzwyczajaniu od palenia (zresztą mocno dyskusyjna) może się wiązać raczej z tym, że człowiek nie musi już leczyć sobie depresji nikotyną ponieważ dostaje w tym celu lek przecwidepresyjny. Jest to zupełnie inne powiązanie, niż to sugerowane w artykule. Krótko mówiąc - moim zdaniem palenie papierosów jest co prawda szkodliwe, ale nie zwiększa ryzyka występowania depresji, natomiast depresja zwiększa ryzyko, że człowiek zacznie palić papierosy - i to właśnie wynika ze wspomnianych badań epidemiologicznych.”

Generalnie lepiej nie palić.

Na podst. artykułu w psychiatria.pl autorstwa mgr Małgorzaty Pawłowskiej z warszawskiego Centrum Zdrowia Psychicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii omawiającego pracę “Tobacco smoking as a risk factor for major depressive disorder: population-based study” J.A. Pasco, L.J. Williams, F.N.Jacka, F. Ng, M.J. Henry, G.C.Nicholson, M.A.Kotowicz, M.Berk. British Journal of Psychiatry (2008) 193, 322-326.
Komentarz doc. Łukasz Święcicki