Choroby

Artykuły

Dieta ketogenna w leczeniu padaczki – polska nieufność wobec metody


Dieta ketogenna w leczeniu padaczki – polska nieufność wobec metody

Dietę ketogenną opracowano co prawda w latach dwudziestych, ale dopiero od lat 90 tych przeżywa ona swój renesans. Zawdzięcza to audycji w amerykańskim talk-show „Dateline NBC”, w której wystąpił 12-letni Charlie i opowiedział swoją historię. Charlie od lat cierpiał na ciężką postać padaczki z napadami mioklonicznymi, klonicznymi i toniczno-klonicznymi. Należał do 1/3 chorych na epilepsję, na których leki przeciwpadaczkowe działają słabo lub nie działają wcale.
W John Hopkins Hospital w Baltimore, zastosowano u Charliego dietę ketogenną, która spowodowała spektakularną poprawę, ustąpienie napadów i postępy w rozwoju dziecka. Rodzina Charliego założyła fundację Charlie Foundation, która aktywnie propaguje stosowanie diety w leczeniu padaczki.

Co to jest dieta ketogenna i jak działa ? >>

Dietę można wdrożyć, kiedy mimo wprowadzenia drugiego leku przeciwpadaczkowego dobranego właściwie i we właściwych dawkach nie uzyskano wystarczającej kontroli napadów. W Polsce lekarze zwlekają z decyzją o włączeniu diety ketogennej i zwykle podejmowana bywa jedynie w stosunku do dzieci z bardzo ciężkimi postaciami padaczki. W całej Polsce dietę ketogenną stosuje tylko sto parędziesiąt dzieci !
W Polsce terapię dietą ketogenną prowadzą trzy ośrodki: warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka, Chorzowskie Centrum Pediatrii i Onkologii oraz Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

Wdrożenie diety odbywa się przez kilka-kilkanaście dni, albo w szpitalu albo w formie codziennych wizyt w ambulatorium. Na początku lekarze oceniają tolerancję organizmu dla wysokiego poziomu ciał ketonowych, jakie powstają w tak nietypowej diecie.

Jak pisze na swoim blogu mama Marcelinki stosującej z sukcesem dietę ketogenną od roku :

„Trzy małe posiłki obliczane co do 1 grama, których głównymi składnikami są śmietana 36%, oliwa z oliwek, masło 82% oraz majonez.
Można zapomnieć o sokach, ziemniakach, pieczywie, kaszy, ryżu, makaronach, jednym słowem rzeczach, które naszym kubkom smakowym dogadzają. W przypadku Cysi nie ma również mowy o owocach z racji małych ilości węglowodanów w posiłku.(..)
Przez trzy kolejne dni stopniowo wprowadzana była mieszanka, utrzymywała się bardzo niska glukoza jak również stan podgorączkowy, był problem z oddaniem stolca, po czym ketoza została uzyskana, a poziom cukru utrzymywał się w granicach normy.(..) Ze szpitala wyszłyśmy po dziewięciu dniach, codziennie (przez tydzień, później raz w tygodniu) w przychodni mierząc poziom cukru, oraz robiąc gazometrię.(..)
Nie powiem, że początki były łatwe. Obliczanie posiłków, robienie zakupów (wszystkich produktów nie znajdziemy w jednym hipermarkecie, za każdym razem trzeba jeździć po kilku), gotowanie na parze, ważenie wszystkiego z dokładnością co do grama, pilnowanie by młoda nie zjadła i nie wypiła nic poza dietą, świadomość, że nie mogę wejść do banku, ponieważ muszę zrobić posiłek (podawany jak lek o ściśle wytyczonej porze), w końcu to, że Marcelinka jest zawsze głodna... Z czasem wszystko udało się fajnie zorganizować.(..)
Warto było spróbować, poświęcić się, dostosować tryb życia pod dietę. Został osiągnięty zamierzony cel, a nawet przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Nie tylko zostały wyeliminowane stany padaczkowe, ale również redukcja (liczby) i czas trwania napadów ograniczyły się do czterech w przeciągu tego roku (dwa w styczniu oraz dwa w lipcu).
(..) Oczywiście było kilka przypadków kwasicy i hipoglikemii. W niektórych radziłam sobie w warunkach domowych, innym razem potrzebna była nagła hospitalizacja (wprowadzana dieta ponownie głodówką, gdyż została przerwana nadgryzieniem mandarynki, potworną kwasicą, wymiotami, biegunką i ogólnym pogorszeniem stanu zdrowia), jednak schodzimy już z jednego leku i to kolejny plus decyzji podjętej półtora roku temu.”

Dr Maria Zubiel, neurolog dziecięcy z Łodzi, jako pierwsza zastosowała dietę ketogenną w Polsce w 2000 roku. Dr Zubiel uważa, że opór środowiska lekarskiego w Polsce wynika zapewne ze zbyt małej wiedzy na temat diety i nieuzasadnionej nieufności, mimo dowodów naukowych. Prace na temat skuteczności leczenia padaczki dietą ketogenną publikowane są w międzynarodowej, a ostatnio także polskiej prasie medycznej.

Jeśli w ciągu 3 miesięcy dieta ketogenna nie przynosi poprawy (zazwyczaj efekty widać już po 7-10 dniach) – zostaje wycofana. Jeśli przynosi oczekiwany efekt – pozwala powoli zmniejszać dawki i liczbę leków przeciwpadaczkowych.

Dieta ketogenna, opracowana dla dzieci sprawdza się także u dorosłych, co jest na świecie przedmiotem nowych obserwacji i prac naukowych.

Na podst. Medical Tribune 2/2011 „Nieufność wobec diety ketogennej jako leku na padaczkę” Oraz
Blog (za zgodą autorki)