Choroby

Artykuły

Aplikacje mobilne dla chorych - hit czy kit?


Aplikacje mobilne dla chorych - hit czy kit?

Wiele osób docenia i wykorzystuje możliwości jakie oferuje smartfon z dostępem do internetu i szeroki wybór aplikacji na te urządzenia.
Coraz częściej wykorzystują je także lekarze - sprawdzają aktualne listy refundacyjne i charakterystyki leków, ich interakcje, kryteria rozpoznania danej choroby albo skale do oceny aktywności, wytyczne leczenia lub choćby banalnie - korzystają z wbudowanej lampy błyskowej jako latarki, żeby przyjrzeć się gardłu pacjenta.
W artykule przyglądam się jednak drugiej stronie medalu, czyli aplikacjom, które zostały zaprojektowane dla chorych. Przeszukując sklep z aplikacjami Google (czyli Google Play), instalując i wypróbowując ich działanie sprawdziłam jakie  “apki” na smartfony i tablety z systemem Android są dostępne i korzystanie z nich mogłoby przynieść korzyści chorym na te choroby, o których piszemy na TacyJakJa.pl. Starałam się znaleźć te najlepsze, ale chcę zaznaczyć, że mechanizm wyszukiwania nie jest doskonały i być może jakichś programów nie uwzględniłam, ale bardzo chętnie zrobię aktualizację, jeśli zostanę o nich poinformowana. Z kolei wybór aplikacji po angielsku jest subiektywny, kierowałam się potencjalną przydatnością, a także przewidywaną łatwością użycia dla osoby, dla której angielski nie jest jej pierwszym językiem. Jeśli ktoś nie ma problemów z językiem obcym (także niemieckim, francuskim czy hiszpańskim), to na pewno znajdzie coś dla siebie. Od razu zdradzę, że tych po polsku nie ma zbyt wiele. Jednakże w niektórych wypadkach tak naprawdę wcale nie potrzeba znajomości języka, wystarczy opanowanie kilku terminów, które osobie chorującej i tak mogą być już znajome. Wymienione programy, o ile nie zaznaczono inaczej, są bezpłatne.

Zacznijmy od astmy oskrzelowej.

Aplikacji przeznaczonych dla astmatyków po polsku brak. Natomiast astmatykom-alergikom może się przydać aplikacja Odetchnij Spokojnie, która zawiera regionalny kalendarz pyleń - w menu pod hasłem “KOMUNIKATY” (w tym celu po pierwszym uruchomieniu programu trzeba z listy wybrać swój region), z rozbudowaną informacją na temat tego, czym obecnie “częstuje” nas przyroda, a także dodatkowe informacje. Z racji bycia alergikiem  dowiedziałam się dziś, że mamy bardzo niskie stężenie grzybów Cladosporium w powietrzu zewnątrzdomowym oraz że “W czasie spacerów warto zwrócić uwagę na wyraźnie ukształtowane na leszczynie, olszy i brzozie pąki kwiatowe (bazie). Ze wstępnych informacji wynika, że jest ich znacznie więcej niż w poprzednich latach”. Autorzy z tej obserwacji prezentują dwa wnioski - jeden dość oczywisty, że pyłków w styczniu i lutym może być więcej, a drugi - że zbiory orzechów laskowych w 2016 r. mogą być bardziej obfite. ;) W aplikacji można także prowadzić swój DZIENNIK OBJAWÓW, podzielony na sekcje “nos”, “oczy”, “dolne drogi oddechowe” oraz część na wpisanie własnego komentarza. Może przydałaby się też część poświęcona zastosowanym lekom, można je jednak wpisać w komentarzu. Na ostatnim miejscu rozwijanego menu jest KARTA OBJAWÓW, która wymaga utworzenia konta na stronie odetchnijspokojnie.pl, gdzie aktualizowane są dane wpisywane do dzienniczka, który można wydrukować i pokazać lekarzowi w celu oceny objawów i leczenia. Jest tu opcja wydruku z pojedynczego dnia i dowolnie wybranego zakresu. W aplikacji mamy także graficzną MAPĘ PYLEŃ, BAZĘ PLACÓWEK, która jest jednak nieco tajemnicza - w aplikacji na mapach Google naniesione są lokalizacje różnego rodzaju placówek zdrowotnych opisanych logo “Odetchnij Spokojnie”.  W aplikacji można się także zapoznać z podstawowymi informacjami na temat WSTRZĄSU ANAFILAKTYCZNEGO, w tym zasadami postępowania w razie wystąpienia anafilaks ji (w menu PIERWSZA POMOC) oraz zakładkę POWIADOM BLISKICH, gdzie można zaznaczyć grupę czynników, które mogą wywołać u danej osoby wstrząs (użądlenia, leki, jedzenie lub inne - po wybraniu grupy pojawiają się konkretne alergeny, np. wybór owadów żądlących) oraz wpisania imienia i numeru telefonu do osoby bliskiej, którą należy powiadomić w razie wystąpienia wstrząsu. Aplikację stworzyła firma Mobiem, natomiast za stroną odetchnijspokojnie.pl, na której można znaleźć więcej informacji o alergii, astmie, łącznie z testami oceniającymi szanse, że prezentowane objawy mogą być nierozpoznaną do tej pory chorobą oraz możliwością zadania pytania ekspertowi (przez Facebooka), stoi firma farmaceutyczna Polpharma.
Niestety, nie ma w języku polskim żadnego programu typu dzienniczek na smart fony , więc jeżeli ktoś chce z takich możliwości korzystać to tylko w innym języku. W Google Play mamy kilka programów tego typu, w tym część płatnych. Po przetestowaniu aplikacji Astma Tracker & Log (wersja darmowa) i AsthmaMD wydaje mi się, że trzeba wziąć pod uwagę, że są to programy dość skomplikowane, zawierające dużo pól, które należy wypełnić, także opcji wpisania stosowanych leków, z amerykańskimi nazwami handlowymi, czyli nie zawsze zgodnymi z tym, co mamy na polskim rynku lub nazwami międzynarodowymi. Z programów prostszych i nie wymagających biegłości językowej mamy kilka programów analizujących wpisy zmierzonego przez chorego PEF, do wyniku można dodać własny komentarz, a serię badań przedstawić w postaci graficznej (np. Peak Flow lub Breathcount).

1 2 3