Choroby

Artykuły

Przeszczep komórek macierzystych w leczeniu MIZS


Przeszczep komórek macierzystych w leczeniu MIZS

TacyJakJa.pl  (TJJ):  Panie Doktorze, na czym polegał zabieg,  jaki wykonaliście u  Michała chorego na MIZS w  2013 roku?
Dr  Zbigniew Lipczyk, specjalista ortopeda, Zastępca Kierownika Kliniki Ortopedii i Traumatologii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi (Z.L):
Michał miał utrwalony przykurcz zgięciowy kolana ok. 10 stopni, ze znacznym jego obrzękiem. Najpierw u Michała wykonaliśmy  artroskopię,  usuwając nadmiernie rozrośniętą maziówkę w stawie kolanowym. Obejrzeliśmy wszystkie struktury kolana: więzadła krzyżowe, łąkotki, powierzchnie chrzęstne  i oceniliśmy makroskopowo ich stan. Wykonano MRI (magnetyczny rezonans) , gdzie również ocenione zostały te elementy.  W następnym etapie do stawu kolanowego podaliśmy komórki macierzyste pobrane ze szpiku kostnego - z talerza biodrowego. Bardzo szybko nastąpiła wyraźna poprawa - przykurcz stawu ustąpił, pacjent nie ma dolegliwości i nie ma nawrotów obrzęku ani wysięku w stawie do chwili obecnej.

TJJ : Jak rozumiem, jest to zabieg naprawczy – nie leczy on choroby autoimmunologicznej, jaką jest MIZS, ale  odtwarza uszkodzoną chrząstkę w stawie.  Czy ta nowa chrząstka jest narażona na uszkodzenie przez kolejne rzuty choroby?  Czy pacjent musi nadal przyjmować leczenie biologiczne? 
Z.L.: Podanie komórek macierzystych w ocenie MRI - wykonanego powtórnie po ok. roku czasu wykazało niewielką odbudowę chrząstki stawowej ,  a nie dalsze jej niszczenie . To nas lekarzy i rodziców bardzo ucieszyło,  zwłaszcza w korelacji z wyśmienitym efektem klinicznym. Należy jednak pamiętać, że MIZS to choroba ogólnoustrojowa, a my ratowaliśmy staw kolanowy, który ta choroba systematycznie niszczyła. Wszystkie inne dostępne środki i metody stosowane wcześniej zawiodły. Nasza próba ratowania stawu powiodła się. Na jak długo tego nie wiemy, ale jest to tylko uzupełnienie zasadniczego leczenia,  z którego nie powinno się rezygnować.
TJJ:  Czy był to pierwszy przeszczep tego typu w leczeniu MIZS w Polsce? Jakie są doświadczenia z tą terapią  na świecie ?  Czy nie jest tak, że w innych krajach terapia biologiczna wprowadzana jest na tyle wcześnie, że dziecko nie doświadcza takich deformacji stawów, jakie nadal zdarzają się powszechnie w Polsce?
ZL.: Nie słyszałem,  ani nie znalazłem w piśmiennictwie wzmianki o stosowaniu komórek macierzystych w MIZS.  Uważam więc, że było to pionierski przeszczep komórek leczący  skutki tej choroby. Jednak samo użycie komórek macierzystych w leczeniu zniszczonych chrząstek stawowych jest stosowane w ortopedii od kilku lat. Podawane są one pod membrany pokrywające "wyspowe" ubytki chrząstki stawowej
TJJ: Czy z punktu widzenia pacjenta  był to zabieg bolesny ?
Z.L.:  Zdecydowanie nie. Pacjentowi w znieczuleniu ogólnym pobiera się komórki szpiku z talerza biodrowego (wkłucie igły), odwirowuje i podaje do stawu kolanowego.  W zależności od rodzaju uszkodzenia powierzchni chrzęstnych stawu dostosowuje  się odpowiednią techniką z użyciem artroskopii  (mikro optyki i mikro narzędzi). Praktycznie są to dwa nacięcia skóry po ok. 0.5 cm.
TJJ: Czy istnieje możliwość zgłaszania innych dzieci chorych na MIZS  do  tego leczenia w Państwa ośrodku?
Z.L.: Oczywiście tak. Chętnie pomożemy wszystkim dzieciom kwalifikującym się do tego zabiegu. Musi tu być jednak ścisła współpraca lekarza reumatologa z nami, gdyż konieczne jest, aby  w odpowiednim czasie odstawić  leki  niszczące  komórki macierzyste.  Zainteresowanych proszę o kontakt z Kliniką Ortopedii ICZMP albo bezpośrednio ze mną:  www.zbigniew.lipczyk.com
TJJ: Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia  !

Komentarz dr n.med. Zbigniewa Żubera –pediatry, reumatologa:

Każda nowa metoda leczenia naszych chorych dzieci jest promykiem nadziei. Mogę tylko przyklasnąć nowatorskiej metodzie pierwszy raz zastosowanej w Polsce przez pana dr Z. Lipczyka.  Metoda budzi duże nadzieje, bardzo się cieszę z tak dobrego efektu, jest to zasługa świetnego przygotowania i  fachowej pracy Profesora Kryspina Niedzielskiego i Pana Doktora Lipczyka.  Pan dr Z. Lipczyk podkreślił w swojej wypowiedzi, że jest to leczenie konkretnego stawu,  a nie całej ogólnoustrojowej choroby jaką jest MIZS.  Jednak naszym celem i zadaniem jest poprawa jakości życia naszych pacjentów, przykurcz zgięciowy kolana to ból, utykanie - ogromny problem dla dziecka chcącego się poruszać.  Umożliwienie prawidłowego chodu to efekt do którego dążymy - znakomita poprawa funkcji ruchowych i jakości życia chorego dziecka.  Dziękujemy i prosimy o więcej popraw w takim zakresie - jest to według mnie znakomita propozycja. Oczywiście trzeba poczekać na efekty kolejnych zabiegów, konieczna jest dalsza ocena odległych skutków i profil bezpieczeństwa, ale to już ryzyko każdej nowoczesnej i nowatorskiej metody.
Życzę powodzenia Panu dr Zbigniewowi Lipczykowi i sukcesów w dalszej pracy.