Choroby

Artykuły

Każdy ma inne kłopoty


Każdy ma inne kłopoty

Agnieszka straciła nagle wzrok w jednym oku kiedy miała 18 lat. Widzenie powróciło, ale dyskretne wówczas objawy neurologiczne doprowadziły do rozpoznania stwardnienia rozsianego. Diagnoza ta niewiele jej wówczas mówiła. W tamtych czasach najbardziej martwiło ją, że nie może chodzić w wysokich szpilkach, bo niestety miała już osłabioną siłę mięśniową i czucie w nogach (a nogi ma nie byle jakie!)...

Lekarz powiedział jej, że stwardnienie rozsiane to taka choroba, która może nie rozwinąć się do końca życia i objawiać jedynie dyskretnym mrowieniem, a może też doprowadzić do kalectwa. Agnieszka zaryzykowała: założyła rodzinę ze wspaniałym mężczyzną, który towarzyszył jej od lat nastoletnich, urodziła córkę.

Teraz po 18 latach choroby, kiedy od roku nie chodzi sama i porusza się na wózku jest przykładem mądrego człowieka, który cieszy się życiem takie jakie ma. Jest żywym dowodem, że można żyć kolorowo nawet z niepełnosprawnością. Nadal jeździ na koncerty rockowe, od 12 lat ćwiczy na siłowni, żywo interesuje się światem i jak sama pisze na swoim blogu (http://moj-sm-blog.blog.onet.pl/): „nie uważam swojego stanu za koniec świata, uważam, że można tak żyć, są gorsze tragedie.”

Posłuchajcie co ma do powiedzenia – zawstydzi niejednego z nas „zdrowych”… Każdy ma inne kłopoty na YouTube