Choroby

Artykuły

Pigułka szczęścia?


Pigułka  szczęścia?

Soma to pigułka szczęścia z „Nowego wspaniałego świata” Aldousa Huxleya, której „gram o właściwej porze najlepiej dopomoże” na wszelkie stresy, problemy i lęki dnia codziennego. W latach 70-tych taką pigułką szczęścia stały się benzodwuazepiny – leki najczęściej wówczas przepisywane, częściej nawet niż leki na nadciśnienie czy leki przeciwbólowe.

W latach 50-tych, twórcą pierwszej cząsteczki benzodwuazepiny był chemik polsko-żydowskiego pochodzenia Leon Sternbach pracujący dla firmy Roche. Początek beznodwuazepin w latach 60-tych to odpowiedź na zmierzch barbituranów – leków, które także działały uspokajająco i nasennie, ale były silnie toksyczne, powodowały depresję oddechową i silnie uzależniały.

Kolejne cząsteczki benzodwuazepin posiadały coraz lepszy profil kliniczny: wykazywały działanie uspokajające, przeciwlękowe, nasenne i amnestyczne (niepamięć krótkotrwała) oraz rozluźniające mięśnie i przeciwdrgawkowe, a to wszystko przy relatywnie wysokiej dawce śmiertelnej. Do dzisiaj zsyntetyzowano w sumie ponad 2000 cząsteczek benzodwuazepin, z których najpopularniejsze to diazepam, oksazepam, flurazepam, klonazepam, klorazepat, prazepam, oraz najnowsze: midazolam i altrazolam.

Przy tak wielu zaletach i tak dużej powszechności, zapomina się jednak niestety o tym, że leki te przeznaczone są do krótkotrwałego zwalczania uciążliwych objawów (a nie przyczyn) choroby i przy dłuższym stosowaniu silnie uzależniają psychicznie i fizycznie.

Wskazaniami do krótkotrwałej terapii benzodwuazepinami są:

  • doraźne leczenie nasilonego lęku i bezsenności
  • premedykacja do zabiegów diagnostycznych i chirurgicznych oraz sedacja pooperacyjna
  • stany zwiększonego napięcia mięśniowego
  • łagodzenie objawów odstawiennych w chorobie alkoholowej
  • Niektóre typy padaczki – jako leki pomocniczne

Benzodwuazepin nie wolno łączyć z alkoholem i barbituranami– nasila to ich działanie nasenne i może grozić śpiączką lub tzw. reakcją paradoksalną (pobudzeniem i agresją). Reakcja paradoksalna występuje często u osób starszych, u których beznodwuazepiny należy stosować z dużą ostrożnością.

Przy długotrwałym stosowaniu benzodwuazepin (codziennie, przez około 3-4 tygodnie) rozwija się tolerancja na lek – czyli spadek skuteczności działania danej dawki i konieczność jej podwyższenia w celu osiągnięcia podobnego efektu. Przy dłuższym stosowaniu benzodwuazepin istnieje ryzyko uzależnienia. Odstawianie benzodiazepin u osób uzależnionych musi odbywać się pod ścisłym nadzorem lekarza, z uwagi na ryzyko wystąpienia niebezpiecznych dla zdrowia i życia objawów abstynencyjnych. Są to zarówno objawy uzależnienia fizycznego (lęk, niepokój, drażliwość, zaburzenia łaknienia, bezsenność, wymioty, zaburzenia widzenia, skurcze mięśniowe, napady drgawkowe, majaczenia), jak i psychicznego ( tzw. zjawisko odbicia polegające na tym, że po odstawieniu leku objawy, które on zmniejszał, nierzadko wracają z nasileniem o wiele większym niż przed farmakoterapią).

Benzodwuazepiny mogą pomóc nam w chwilach kryzysu, ale nie rozwiążą za nas spraw, z którymi musimy sobie sami poradzić.

Na podst.
• Medical Tribune 19/2012 „Benzodwuazepiny – substytuty szczęścia?” I.Korzeniewska-Rybicka
• C Heather Ashton: Benzodiazepiny: jak działają, jak je odstawiać ( The Ashton Manual) (pol.). 2002