Choroby

Artykuły

Antypsychiatria - 50 lat minęło…


 Antypsychiatria - 50 lat minęło…

Antypsychiatria, ruch w środowisku psychiatrów i intelektualistów powstały w latach 60tych XX w. - zakłada, że osoby uznawane przez społeczeństwo za chore psychicznie nie są chore - nie przyjmują po prostu wartości i norm społecznych. Takie nonkonformistyczne jednostki są represjonowane – zdaniem antypsychiatrów - poprzez hospitalizację w zakładach zamkniętych oraz „faszerowanie” lekami. Antypsychiatria zakłada, że umysł nie jest organem cielesnym i dlatego nie może być chory ( a metody naukowe nie są w stanie wskazać biologicznych defektów mózgu) - zatem zaburzenia psychiczne mogą być tłumaczone jedynie czynnikami społecznymi, etycznymi czy politycznymi. Jeden z kluczowych przedstawicieli antypsychiatrii – amerykański profesor Thomas Szasz w swojej słynnej książce „Mit choroby psychicznej” z 1960 roku jasno sprecyzował stanowisko tego nurtu: „ twierdzę, że koncepcja choroby psychicznej nie ma charakteru medycznego i uznaję za moralnie nieuzasadnione stosowanie wszelkich praktyk psychiatrycznych wbrew woli pacjenta”. Trzeba pamiętać, że stwierdzenie to - dziś w swej drugiej części nie budzące sprzeciwu - wygłoszone było w latach, gdy homoseksualizm uważany był za chorobę psychiczną kwalifikującą do przymusowego leczenia.

Obecnie po 50 latach , dzięki rozwojowi genetyki, neurofarmakologii, neuropsychologii, nauk molekularnych i diagnostyki obrazowej, wiemy już, że istnieją zależności między funkcjonowaniem mózgu, a poziomem neurotransmiterów (serotonina, noradrenalina, dopamina), a nawet odrębności w budowie i funkcjonowaniu mózgu osób zdrowych i chorych ( śledzone z pomocą metody PET i testów psychologicznych). Obecna wiedza pozwala nam stwierdzić nie tylko pewne dysfunkcje mózgu, ale mieć nadzieję na jego regenerację – mózg wbrew obowiązującym od dziesięcioleci twierdzeniom posiada pewną neuroplastyczność, czyli zdolność do regeneracji i tworzenia nowych sieci połączeń między komórkami nerwowymi. Mimo iż psychiatria współczesna jest pokornie świadoma cienkiej granicy między zdrowiem psychicznym i chorobą, to jednak zdecydowanie uważa leczenie farmakologiczne za kluczową, choć nie jedyną formę terapii w wielu schorzeniach.

Mylne tezy antypsychiatrów, iż choroba psychiczna nie wiąże się z dysfunkcją mózgu, nie deprecjonują jednak pozytywnego wkładu tego ruchu w psychiatrię światową. Antypsychiatria odegrała bardzo ważną rolę w zwiększeniu zainteresowania samym pacjentem, jego wolą, odczuciami i potrzebami, a także w ujawnieniu wykorzystywania psychiatrii w walce politycznej (ujawniono szereg przypadków składania fałszywych opinii przez psychiatrów biegłych sądowych ) czy obecnie biznesie (mnożenie wątpliwych wskazań do leczenia farmakologicznego). Skutkiem tego ruchu było wprowadzeniem szeregu zmian w organizacji leczenia psychiatrycznego (zwłaszcza zamkniętego) , a także w przepisach prawnych (np. ograniczenie możliwości leczenia wbrew woli pacjenta – Polska zawarła takie tezy jako jeden z ostatnich krajów w Europie w 1994 roku w Ustawie o Ochronie Zdrowia Psychicznego).

W obecnych czasach ruch antypsychiatrii zaostrza czujność społeczną w kwestii mnożenia wskazań do leczenia psychiatrycznego – ma to zwłaszcza znaczenie w USA, gdzie leki przeciwdepresyjne są nadużywane do „leczenia nieśmiałości”, a żywe i niesforne dzieci diagnozowane zbyt pochopnie jako ADHD.

Wpływ nurtu antypsychiatrii na współczesną psychiatrię dobrze widać na przykładzie dwu znanych filmów. Podczas gdy film Kena Kesseya z 1962 roku „Lot nad kukułczym gniazdem” przedstawia szpital psychiatryczny (zapewne nie bez powodu) jako jaskinię zła i przemocy , to film „ Solista” Joe Wrighta z 2009 roku pokazuje już wolność wyboru osoby chorej w kwestii podjęcia leczenia farmakologicznego.

Na podst.
Wikipedia – Antypsychiatria
„Mit choroby psychicznej -50 lat później” Szasz T. Psychiatrist 2011. 35. 179-182.
Na zdjęciu kadr z filmu Solista